czwartek, 13 kwietnia 2017

Wyob­rażając so­bie szczęście nie wy­biegaj w krainy miodem płynące. Spójrz na dru­giego człowieka, to on wniesie ra­dość w Two­je życie




Wiosna zapukała do naszych bram.
Wszystko rozkwita zachwycając nasze zmęczone po zimie oczy pełnią żywych barw od cytrynowych zieleni liści brzóz po żółtości żonkili, lilo-róże hiacyntów...
...można tak wymieniać bez przerwy, gdyż co dzień coś nowego otwiera swe "oczy" po sennej zimie.
Promienie słoneczne ogrzewając daszki uli, niebawem ciepłem obudzą ich pracowitych mieszkańców.
A dla moich ulubionych pszczelarzy ze SPIŻARNI MIODOWEJ popełniłam oto olej na płótnie 
z ich firmowym logo.
 

Mogę i pragnę zaznaczyć, że miody z PASIEKI MIGOCKICH są najlepsze, najzdrowsze, najsmaczniejsze. Nagradzane na wielu prestiżowych konkursach i wydarzeniach pszczelarskich.
Bogata gama smaków i rodzajów certyfikowanych miodów zachęca do kosztowania.
Jeżeli będziecie kiedyś odwiedzać targi regionalnych specjałów lub wstąpicie do sklepu ze zdrową żywnością szukajcie SPIŻARNI MIODOWEJ MIGOCKICH.
A póki co myśl...

Ciekawe czy adresatom spodoba się prezent...

środa, 22 marca 2017

Pierwsze oficjalne zamówienie

Zostałam poproszona o wykonanie wzoru na plakietkę okolicznościową XXIII AprIlisu w Ryczynie. Jest to moje pierwsze zamówienie, które pójdzie w świat między ludzi. Po wysłuchaniu uwag "organizatorki" wpadłyśmy na taki oto pomysł. Wykonanie kredką, myśl przewodnia tkactwo wczesnośredniowieczne. Już jestem niezmiernie ciekawa jak sprawdzi się to w praktyce w wersji okrągłej plakietki. 
Premiera PLAKIETKI niebawem.

XXIII Aprilis w Ryczynie



środa, 18 stycznia 2017

Gdyby tygrysy jadły irysy...

Choć za oknem piękna zima i wcale nie chcę by odchodziła... to pozwoliłam sobie poczynić coś odmiennie kolorowego od tego co widzimy na dworze. 
Olej długo schnie, ale wiernie oddaję mu swój czas.
Gdyby tygrysy jadły irysy
Wanda Chotomska

Gdyby tygrysy jadły irysy, to by na świecie nie było źle,
bo każdy tygrys
irysy by gryzł,
a mięsa wcale nie.

Jakie piękne życiorysy
miały wtedy by tygrysy!
Z antylopą mógłby tygrys
iść do kina
i irysy by w tym kinie
sobie wcinał.
Mógłby sobie wziąć irysów
pełną teczkę
i wyruszyć z owieczkami
na wycieczkę.
Mógłby pójść na podwieczorek
do gazeli,
gdzie na pewno by serdecznie
go przyjęli.
Każdy kochałby tygrysy
i do wspólnej prosił misy,
i z radości każdy chodziłby na rzęsach –
gdyby tygrysy jadły irysy zamiast mięsa.
Tylko jest kwestia,
że taka bestia
straszny apetyt zazwyczaj ma –
zapas irysów
w paszczach tygrysów
zniknąłby w ciągu dnia.
W sklepach byłyby napisy:
„Brak irysów przez tygrysy”.
Człowiek musiałby w ogonku
stać i czekać,
i nie dostałby irysów
ani deka.
Mógłby pisać w książkach życzeń
i zażaleń,
i wyjść z siebie, i z powrotem
nie wejść wcale.
No a gdyby obok siebie
musiał sterczeć,
to instynkty miałby człowiek
wprost krwiożercze.
Każdy z zemsty za irysy
powygryzałby tygrysy
i ze złości nie zostawił ani kęsa –
gdyby tygrysy jadły irysy zamiast mięsa.

niedziela, 13 listopada 2016

czerwień w polu... wśród traw i zbóż... co to może być... no cóż

Długa droga maków do szczęśliwego zakończenia. Ale udało się - wyschły i jeszcze oprawione.


A dzień, co dzień
przemierza coraz krótszy szlak,
a noc, co noc
trwa dłużej niżby pragnął polny mak.
Słów brak,
bo tak bezradnie
milczą raki w rzece na dnie,
chociaż znów pogoda i w zagrodach kwitnie mak.
...Więcej w makach jesieni,
któż nas, miły, odmienił,
czy to ptaki są winne,
czy ten mak?...
                                                          (Agnieszka Osiecka)

czwartek, 10 listopada 2016

brzozy

Ostatnio poczyniłam wodne próby zachowania barw jesieni. Już powoli przemijają...niestety. W słońcu mieniące się krwawe liście dębów, klonów,  żółcienie brzózkowych malutkich listeczków, które na wietrze delikatnie dygoczą, trzymając się ostatkiem sił gałęzi. 11 listopada już jutro. Chwila "wolnego" oddechu - wybierzcie się do lasu, uchwyćcie to, dopóki mróz nie pozbawił naszych dostojnych drzew tej ozdoby.


"Jesienne lasy
poczerwienione 
goreją w chłodnym 
słońca zachodzie,
Witam was, brzozy,
graby złocone 
i fantastyczne ruiny w wodzie."
                  Tadeusz Miciński

czwartek, 4 lutego 2016

Jakoś tak brak słońca za oknem

Witajcie Kochani :) Ostatnio zaniedbałam tego swojego bloga. Za co Was no i naturalnie mojego bloga przepraszam. Nieco pozostawiłam go osieroconym. 
Muszę się naturalnie wytłumaczyć dlaczego tak wyszło. A no dlatego, że otworzyłam tubkę z farbami olejnymi, a one dłuuuuugo schną (i to jest jedyny mankament tych farb).
Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie dodać, że czas milczenia nie pozostał bezowocny, bo pracuję obecnie nad makami dla pewnej Pani Marzanny i irysami dla nikogo.
Tym czasem składając samokrytykę zapraszam do "delektowania" się leśną zielenią i słońcem ... 


 A kiedy będzie lato i gorąco,
Z promieni się nam dzień utka,
Rzeka niebieska mrugnie drwiąco
I błyśnie wiosło i łódka
                                  (Jarosław Iwaszkiewicz)

wtorek, 29 grudnia 2015

ZAKLINAMY ZIMĘ


 




Przybywaj zimo, siwa damo,
dawno już spadły wszystkie liście.
 Wdziej swoje futro, czapkę włóż,
bo tu, w kałużach błyszczy mróz
i wiatr w gałęziach świszcze.

 Jadwiga Hockuba

 I lampa smutno łka na wietrze,
jej światło  daje lekki blask.
Przyjdź śnieżny miękki puchu tak,
daj mi Twej obecności znak.
A światło moje  skrząc się w bielach Twych,
rozproszy taniec ciemności złych.

Przykryj konary starych drzew,
w parkach ławki, alejki, ścieżek szlak.
Daj zimie suknię utkaną w bieli,

bo tak byśmy ją oglądać chcieli.  
                                                       twórczość własna ;)