niedziela, 13 listopada 2016

czerwień w polu... wśród traw i zbóż... co to może być... no cóż

Długa droga maków do szczęśliwego zakończenia. Ale udało się - wyschły i jeszcze oprawione.


A dzień, co dzień
przemierza coraz krótszy szlak,
a noc, co noc
trwa dłużej niżby pragnął polny mak.
Słów brak,
bo tak bezradnie
milczą raki w rzece na dnie,
chociaż znów pogoda i w zagrodach kwitnie mak.
...Więcej w makach jesieni,
któż nas, miły, odmienił,
czy to ptaki są winne,
czy ten mak?...
                                                          (Agnieszka Osiecka)

czwartek, 10 listopada 2016

brzozy

Ostatnio poczyniłam wodne próby zachowania barw jesieni. Już powoli przemijają...niestety. W słońcu mieniące się krwawe liście dębów, klonów,  żółcienie brzózkowych malutkich listeczków, które na wietrze delikatnie dygoczą, trzymając się ostatkiem sił gałęzi. 11 listopada już jutro. Chwila "wolnego" oddechu - wybierzcie się do lasu, uchwyćcie to, dopóki mróz nie pozbawił naszych dostojnych drzew tej ozdoby.


"Jesienne lasy
poczerwienione 
goreją w chłodnym 
słońca zachodzie,
Witam was, brzozy,
graby złocone 
i fantastyczne ruiny w wodzie."
                  Tadeusz Miciński