niedziela, 13 listopada 2016

czerwień w polu... wśród traw i zbóż... co to może być... no cóż

Długa droga maków do szczęśliwego zakończenia. Ale udało się - wyschły i jeszcze oprawione.


A dzień, co dzień
przemierza coraz krótszy szlak,
a noc, co noc
trwa dłużej niżby pragnął polny mak.
Słów brak,
bo tak bezradnie
milczą raki w rzece na dnie,
chociaż znów pogoda i w zagrodach kwitnie mak.
...Więcej w makach jesieni,
któż nas, miły, odmienił,
czy to ptaki są winne,
czy ten mak?...
                                                          (Agnieszka Osiecka)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz